Staram się i pracuję nad tym. Chyba to różni literaturę od pamiętnika, że powinna być bardziej uniwersalna, co nie oznacza, rzecz jasna, że pamiętniki nie mogą być literaturą :)
Jak nie mogą być? Przecież wiele pamiętników jest świetnie napisanych, czyta się jednym tchem. A poezja z podtekstami to często kosmos dla mnie. Ja jestem wielkim konkretem, ale to nie jest tak, że nie czuję poezji- pewnie intuicyjnie, ale jednak odbieram ją i nie buntuje się, że często nie łapię kontekstów. Dla mnie gra słów jest ważna.
"Toaleta" wstrząsnęła mną.
OdpowiedzUsuńdwa lata mierzę się z tym projektem
UsuńPodziwiam. Czytam, przeżywam, a piszesz tak, że każde swoje doświadczenie można pod Twoje słow podciągnąć.
UsuńStaram się i pracuję nad tym. Chyba to różni literaturę od pamiętnika, że powinna być bardziej uniwersalna, co nie oznacza, rzecz jasna, że pamiętniki nie mogą być literaturą :)
UsuńJak nie mogą być? Przecież wiele pamiętników jest świetnie napisanych, czyta się jednym tchem. A poezja z podtekstami to często kosmos dla mnie. Ja jestem wielkim konkretem, ale to nie jest tak, że nie czuję poezji- pewnie intuicyjnie, ale jednak odbieram ją i nie buntuje się, że często nie łapię kontekstów. Dla mnie gra słów jest ważna.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJaskółko, napisałam - CO NIE OZNACZA, że pamiętniki nie mogą być literaturą. Czyli ta część mojej wypowiedzi mówi że mogą :)
UsuńFakt, poleciałam do przodu:):)
Usuń:)
Usuń