piątek, 16 listopada 2012

jedzący ziemniaki...

Z zadania domowego w mojej klasie. Opisz obraz "Cyprysy" Vincenta van Gogha, wykorzystując poznane terminy z  krajobrazu śródziemnomorskiego.

Pointa:

"(...) Ten obraz jest ładny jak cebula, bo cebula ma warstwy i ten krajobraz też ma warstwy."

czwartek, 15 listopada 2012

Zachowuj się jak człowiek

Gdybym miała się tak zachowywać, to by dopiero było, poobrażałabym pół świata, a  drugie pół rozjechała walcem, ha!:]

no może oprócz przebiśniegów. lubię przebiśniegi :]

środa, 14 listopada 2012

Z rozmów rodzinnych - O porządku alfabetycznym

Mama  (z pokoju) - Kto tam idzie?

Ja (z korytarza, zmęczona, oplątana torbą, siatą szkolną i  i z pałętającymi się u stóp  kotami)
-  Wszyscy na Pe

Mama - Jak to na Pe?

Ja - No dwa pchlarze i jeden pieprzony pedagog!

wtorek, 13 listopada 2012

Z rozmów rodzinnych - Ponad podziałami

Mama:

-Mnie się niektórzy Murzyni podobają

(pauza)

-(z przekonaniem) Bardzo

(pauza)

-Obama na przykład

(dłuższa pauza)

- (triumfalnie)  Murzyn!

niedziela, 4 listopada 2012

klikanie w ikonki

 



Jakoś tak wyszło, że korzystając z chwili niemocy i chwili nienocy oraz jednego z trzech programów (w tym jeden rosyjski), które mi zostały skoro nie mam dekodera, kuknęłam sobie na szeroko komentowaną w prasie kolorowej Perfekcyjną Panią Domu.
Święci pańscy krzyknęłam pod nieboskłon, czy raczej krzyknęłabym tam w wypadku nieposiadania dachu - święci moi wszelacy, Pan Propper!
Zastanawiam się do kogo ma trafić taka plastikowa super-gospocha. Nie to, że ja nie lubię pani Małgorzaty Rozenek, wręcz przeciwnie, smutno mi się jakoś i przykro zrobiło, że się z niej, ładnej przecież dziołchy, takie upomadowane coś zrobiło, żywcem wyjęte z etykietek środków czystości i innych Janów Niezbędnych. Cera zmatowiona, że jeszcze ton i zaczęłaby być wykrywalna jedynie podczas przesuwania się przed nią innych ciał niebieskich, których światło by zakrzywiała, włos ściągnięty gumką we wzorowy "gospodarski?" kucyk, który lada moment sprawi, że się Pani Małgosi oczy rozciągną, na stałe zajmując jedną trzecią twarzy. Omijam kwestie poruszane w plotkarskich pisemkach, czy jest rzeczona prowadząca fantastyczną gospodynią,  czy to może zwykła ściema, zastanawia mnie rzecz inna - czy naprawdę to jest wzorowy wizerunek gospodyni?
 Tak chcą wyglądać setki dziewczyn, kobietek i kobiet kręcących się po swoich mieszkaniach, kuchniach, łazienkach i pokojach? Z twarzą unieruchomioną uśmiechem, wiecznie spokojnym głosem nie wznoszącym się ani o ton, z wyrzeźbioną na głowie fryzurą? Jedno jest pewne,  kondycja moich włosów tego nie zniesie.


na pociechę oraz w poczuciu gospodarskiego obowiązku, zlałam dzisiaj śliwowicę, gruszkówkę i malinówkę













 tu obserwujemy jak z powodu lenistwa, stara banderola psuje efekt wizualny




 Tutaj faza przedostatnia gruszkówki, dwu i pół-miesięczne klarowanie




a tu pierwsze podejście do śliwowicy według wskazówek Ćwierciakiewiczowej


ŚLIWOWICA

1. węgierki  zalane spirytem oczekiwały sobie w cieniu około 4 tygodni
2. Zlewamy macerat























3. Śliwki zasypujemy cukrem
4. Po rozpuszczeniu się cukru, zlewamy syrop i łączymy z maceratem
5. Filtrujemy
6. Rozlewamy do butelek
7. Leżakujemy pół roku



sobota, 3 listopada 2012

nieruchomość ruchomości uchronność nieuchronności

 Piotr Czerski

Żółknięcie

Ktoś przewidział tę jesień, bo staniała wódka
i łatwiej się przyglądać, jak powoli żółkną
listy, których nie wyślę, bo nie mam do kogo,
zdjęcia, których nie spalę, bo nie mam powodu.

Ktoś przewidział tę jesień, bo staniała wódka
i znów zmieniam się nocą w połykacza noży,
w zimnych mieszkaniach dziewcząt nieładnych i smutnych,
od których nie uciekam, bo nie ma już dokąd.


 

Żywotki

Mokro, Zaczął się listopad, a Aleksy zakwitł, choć to nie pora na Epiphyllum, no, ale jeśli już chciał...






za oknem mrugają światełka cmentarza,

koty prowadzą podjazdowe wojny przetykane rzadkimi chwilami zawieszenia broni

























z powodu kotów i  na ogrzanie listopadowi, Fistaszki, które mnie niezmiennie wprawiają w  dobry humor









Tutaj cudowne "mu" w wykonaniu Snoopiego. Jest to najbardziej pełne wyrzutu "mu", jakie znam. Uwielbiam!




i wielce pouczająca historyjka/obserwacja o zmianach