niedziela, 3 stycznia 2010

porządki

daję słowo, chciałam ułożyć książki w porządku alfabetycznym, a teraz mam w pokoju rozpierdol.
i już się zmęczyłam

ślimak ślimak pokaż rogi

sądzę, ze tu tkwi fajny pisak :)

sobota, 2 stycznia 2010

Ślady

Każdy człowiek, którego spotykamy, zostawia w nas ślad. Zatem kiedy następuje zadeptanie pierwszego 'mnie'?

Słonecznik

dostałam w prezencie, założony w wielkim kartonowym pudle, ogród. Był tam ogromny słonecznik, rosnący w płyciutkiej małej miseczce (korzenie) oraz skalne kwiaty, głównie białe. Pudło rozdarło się i musiałam gdzieś ten ogród przenieść. Przeniosłam go więc do płytkiej kamiennej misy podzielonej na mniejsze części, i z rozmieszczonymi na różnych poziomach kwadratowymi płytkami (wszystko w małej skali)
tylko nie umiałam poradzić sobie z wysokością słonecznika, który wciąż się przewracał. Musiałam w związku z tym, umieścić płytkie, długie pudełko pionowo z tyłu i przywiązać do niego słonecznik drucikiem. W misie było też źródło - mała fontanna, spływająca po kolejnych piętrach i rozlewająca się szeroko i spokojnie po płytkach misy.

*

płytka miska dla słonecznika i ogród w pudle. możliwe, że rzeczy są zbyt duże, by je więzić w naczyniu naszego umysłu

*

z sennika
słonecznik - wesołe usposobienie
pielęgnować ogród - zadowolenie z siebie i z życia
salaterka,czara,misa -ogólnie symbol wypoczynku, źródło pokrzepienia utrudzonych; widzieć przeznaczoną do napojów; wróży wypoczynek po ciężkim dniu

*

ta ostatnia symbolika w zasadzie mnie zadowala
pozostaje mi napisać
- rotfl

Piosenka o Łubinie

Dennis Moore, Dennis Moore
galopuje nocną porą.
Wkrótce cały łubin
trafi do jego wora.
Bogatym go zabiera
by biednych ludzi wspierać.
Pan Moore, pan Moore.

Dennis Moore, Dennis Moore,
dum, dum, dum, nocną porą.
Dennis Moore,
dum, dum, dum, dum wora.
Dum, dum, dum i tra la la la la.

"Chwilunia... Kurcze blade!
Ta redystrybucja dóbr jest bardziej zdradziecka niż myślałem!"



(wykonanie - Mazur z Podkarpacia wespół z ekipą Montyo Pythona)

Pierwsza - Tomeknowak

wiersz kruchy


*

z takich, które lubię wewnętrz

'Grozy'

Bywają lęki, tak głębokie lęki,
które pozwalają nam
na tyle dobrze poznać samego siebie,
by uwolnić nas od naszej historii.
Uwalniają nas od naszego imienia.
Ta dzisiejsza samotność
przywodzi nas ku samotności pierwotnej,
a samotność pierwotna,
samotność dzieciństwa,
pozostawiają w świadomości niektórych
trwałe ślady.
Przez całe życie stają się podatni
na poetyckie fantazje,
fantazje, które mają swoją cenę
- samotność

(z filmu "Juleńka". (reż. Aleksandr Strizhenov)