wtorek, 29 września 2009
O tym, że trzeba mieć zapasy cierpliwości
Dość. Mówi stanowczo Lala, otwierając drzwi Ceratowemu, wynoszącemu z kuchni kolejną porcję kiszonych ogórków.
Ceratowy zmienia Lalę w żabę
Abrakadabra hokuspokus... zmień się księżniczko, zmień z powrotem...
szepcze Ceratowy, wisząc o czwartej nad ranem, nad łóżkiem, w którym śpi Lala.
szepcze Ceratowy, wisząc o czwartej nad ranem, nad łóżkiem, w którym śpi Lala.
niedziela, 27 września 2009
Dominikos Theotocopulos
cholera Jan Chrzciciel z obrazu El Greco, wygląda jak Tomasz Pułka,a twarz Chrystusa z chusty Weroniki, jako żywo, kojarzy mi sie z Liv Tyler. Jakkolwiek uwielbiam Liv, nie mogę sobie wyobrazić, żebym już do końca życia widziała Pułkę w wielkim mistyku
Cholera cholera cholera.
Lubię z obrazów Greka z Toledo, to nitkowate białe światło, które rozkłada z upodobaniem na ciele i tkaninie. najchętniej lubi kłaść je na czerwone szaty, lubi też przesiać ciało tym światłem tak, ze nie wiadomo, czy skóra da radę zatrzymać w sobie ducha. I staje się ciało płóciennym workiem, konstrukcją architektoniczną, strzelistym zamkiem.
Mocno odczuwam obecność Greco w Picassie, a czasem zaczyna mi się wydawać, jakby Picasso był starszy. Dziwne wrażenie.
Cholera cholera cholera.
Lubię z obrazów Greka z Toledo, to nitkowate białe światło, które rozkłada z upodobaniem na ciele i tkaninie. najchętniej lubi kłaść je na czerwone szaty, lubi też przesiać ciało tym światłem tak, ze nie wiadomo, czy skóra da radę zatrzymać w sobie ducha. I staje się ciało płóciennym workiem, konstrukcją architektoniczną, strzelistym zamkiem.
Mocno odczuwam obecność Greco w Picassie, a czasem zaczyna mi się wydawać, jakby Picasso był starszy. Dziwne wrażenie.
wtorek, 15 września 2009
środa, 9 września 2009
wtorek, 8 września 2009
Powroty, czyli o tym że można się przeprosić. można...
Ceratowy wchodzi na palcach do domu. Na skrzypnięcie drzwi, odwraca się i wypala
- A ty wczoraj nie zrobiłaś mi kolacji!
- A ty wczoraj nie zrobiłaś mi kolacji!
Lala i Ceratowy zamykają drzwi
niech to będzie nawet jesień
Lalu kolorowa
niech będzie
niech na głowę sypie liściem
biednemu psu co wyszedł na schody
w samych kapciach
a teraz wraca
taki zmarznięty
i ceratowy i niech to będzie
jesień
właśnie taka
Lalu kolorowa
niech będzie
niech na głowę sypie liściem
biednemu psu co wyszedł na schody
w samych kapciach
a teraz wraca
taki zmarznięty
i ceratowy i niech to będzie
jesień
właśnie taka
Jakieś zasady
Nie, nie nie i jeszcze raz nie! Wyraża Wątpliwość Lala, na widok nowej wędki Ceratowego.
Będzie kiedyś z tego obraz
"...a ogród był jeszcze niski i nagi, przejrzysty - zieleniały tylko polany, całe upstrzone drobnymi, turkusowymi kwiatuszkami, okryły się puchem nawłocie wzdłuż alej i bielały blado, i drobno kwitła jedna kępa wiśni w parowie w południowej, dolnej części sadu... Szedł w pole. Jeszcze pusto i szaro było w polu i jeszcze niby szczotka jeżyło się rżysko, jeszcze grudziaste i fioletowe były wyschnięte polne drogi..."
(Iwan Bunin "Miłość Miti")
(Iwan Bunin "Miłość Miti")